wtorek, 30 kwietnia 2013
Rozdział 1
Dzień wydawał się wrogi, nie świeciło słońce, nie było słychać ptaków,ani śmiechu dzieci, zbierały się szare chmury, wiatr niósł ze sobą wrogą melodię,a w powietrzu unosiła się groza, nikt nic nie mówił. Do wioski przybyli nieznajomi goście. W ich oczach widać było nienawiść i złość. Pod osłoną nocy nieznajomi podpalili całą, bezbronną wioskę. W popłochu mieszkańcy uciekali jak najdalej od rodzinnej ziemi, Alice wybiegła z domu widząc pożar uciekała, uciekała nie myśląc o niczym innym jak tylko o odejściu gdzieś daleko gdzie nikt jej nie znajdzie. W pożarze zginęło sześć rodzin...nie zdążyli uciec.... Najbardziej bolała Alice tajemnica, którą będzie skrywała : widziała jak ogień chłonie małe dzieciątko, serce jej się ścisnęło i czuła ból, jednak nie pomogła mu, uciekała by ratować swoje życie. Postanowiła, że zachowa to dla siebie. Z oddali patrzyła jak ginie wszystko co kochała,jednak nie chciała tam już nigdy wrócić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz